Duże zadanie. Jak sobie poradzić?

Masz ambitny cel i trochę się go boisz?


Masz przed sobą duże zadanie lub cel i nie wiesz jak sobie poradzić. Jak do niego podejść? Z której strony zaatakować? Wszyscy czasem przed takimi wyzwaniami i zadaniami stajemy.


Najbardziej typowe wyzwania, które ludzie sobie stawiają:

- Przebiec maraton

- Zaangażować się w działalność charytatywną

- Ćwiczyć umysł np. nauka języka obcego

- Zrobić coś zwariowanego

- Włączyć się w wolontariat

- Zmienić pracę /dostać awans

- Przełamać swój strach

- Zdobyć szczyt /wspiąć się na górę

- Zacząć uprawiać nowy sport

- Zachęcić innych do podjęcia wyzwania


Jakie jest Twoje wyzwanie?

Może chcesz schudnąć 10 kg? Albo chcesz zacząć regularnie biegać? A może chcesz przebiec maraton w czasie poniżej 3 godzin 30 minut? Albo napisać książkę? Nauczyć się angielskiego? Posprzątać garaż, którego nie dotykałeś od 3 lat? Albo masz arcy-trudny projekt w pracy?


Czasem można się naprawdę przestraszyć zadania, które przed nami stoi.


To wyobraź sobie teraz słonia. Słoń to właśnie Twoje zadanie. Jest ogromny i wzbudza strach, a przynajmniej respekt. Trudno sobie wyobrazić, że był(a)byś w stanie zjeść tego słonia na jeden raz, bez żadnych negatywnych konsekwencji.


Jak więc zjeść słonia? -> Po kawałku.


Co to znaczy dla Ciebie? Podziel swoje zadanie na kawałki. I rozłóż je w czasie.


Załóżmy, że chcesz schudnąć 10 kg w pół roku.

- To odważny i konkretny cel. I oczywiście nie chcesz zaliczyć efektu jo-jo, więc musisz do tematu podejść z rozwagą.

- Wykluczyłabym cudowne diety, bo przecież nie możesz słonia połknąć w całości. Nie możesz też go zjeść zbyt nagle. To źle by się dla Ciebie skończyło.

- Nie zakładałabym też, że codziennie będziesz ćwiczyć. Szybko się zniechęcisz albo nabawisz się kontuzji.


Co więc zrobić?

Podziel słonia na kawałki.


1. Zmień nawyki żywieniowe. Jedz częściej, nawet 5 razy dziennie, ale mniejsze porcje. Nie podjadaj między posiłkami, ogranicz słodycze (np. jedz je tylko raz w tygodniu albo jedz tylko gorzką czekoladę – i oczywiście nie codziennie i nie całą tabliczkę). Zmień słodkie przekąski na słone, albo jeszcze lepiej – na warzywa. Zamiast ciastka zjedz banana. Zamiast nutelli zrób sobie przepyszny, słodki (!) i zdrowy krem migdałowy wg tego przepisu. Włącz do swojej diety kasze. Są bardzo pożywne i zdrowe. O kaszach pisałam już na blogu tutaj. Natychmiast przestań pić gazowane napoje słodzone. Przejdź na wodę. Najlepiej z kranu. Zadzwoń do przedsiębiorstwa wodociągów i upewnij się czy możesz pić wodę prosto z kranu w Twojej miejscowości. Jestem pewna, że możesz.


2. Zacznij więcej chodzić. Idź nie na najbliższy przystanek autobusu, lecz na kolejny, ten trochę dalej. Wróć do domu na piechotę. W weekend wyjdź na spacer.


3. Zacznij biegać. Jeśli wcześniej nie biegałaś/eś, to zacznij od małych, 15-minutowych przebieżek. Na początku nie biegaj codziennie!

O tym, jak zacząć biegać – przeczytaj tutaj.


Z czasem optymalizuj swoją dietę i zwiększaj czas przeznaczony na sport – tak, by zdrowe jedzenie i regularne bieganie stało się nawykiem, codziennością.


W zjadaniu słonia pomogą Ci jeszcze 3 rzeczy:

1. Nagradzaj się

2. Otocz się osobami, które Cię wspierają

3. Bądź przygotowana/y na problemy


KAŻDE duże zadanie można podzielić na mniejsze kawałki.

KAŻDEGO słonia da się zjeść, jeśli tylko podejdziesz do tego na spokojnie.


Oczywiście planer marzysz.biegnij jest tak pomyślany, aby pomóc Ci zjeść słonia. Możesz go kupić tutaj.