Jak zacząć biegać po 40-tce?

Jesteś po 40-tce, dzieci podrosły i wreszcie czujesz, że możesz się na chwilę wyrwać?

Może byś pobiegała?


Myślisz, że jesteś za stara? Że nie dasz rady? Że nienawidzisz biegania? Nie masz czasu? Wstydzisz się?


Hmm, mogę spokojnie obalić każdy z tych argumentów :)))

→ Nie jesteś za stara. Każdy wiek jest dobry, by rozpocząć bieganie. Piszę o tym poniżej.

→ Gwarantuję, że dasz radę. Bieganie rekreacyjne to nie zawody, nie wyścigi, nie gonisz nikogo ani niczego. Pobiegnij powoli. Tak, żeby było przyjemnie. Jeśli nie dasz rady biec, to szybko maszeruj.

→ Skąd możesz wiedzieć, że nienawidzisz biegania? Może kiedyś miałaś złe doświadczenia? Może za często podbiegasz do autobusu i myślisz, że to jest bieganie? Nie, prawdziwe bieganie tak nie wygląda. Spróbuj.

→ Czas się znajdzie. Po prostu zaplanuj i powiedz rodzinie, że tego dnia o tej godzinie nie będzie Cię w domu. Gwarantuję Ci, że sobie poradzą.

→ I nie ma się czego wstydzić. Mnóstwo ludzi biega.

Jeśli masz inne argumenty przeciwko bieganiu – napisz do mnie, chciałabym je poznać. :))))

Wracając do głównego tematu: jak zacząć biegać po 40-tce?

No cóż – prawie tak samo jak po 30-tce czy po 20-tce. Możesz nawet zacząć bieganie po 50-tce, ale po co czekać? Musisz tylko chcieć. Jeśli chcesz, to idź biegać choćby jutro.

Nie masz przeciwskazań do biegania?

Oczywiście, wiele zależy od tego, jaki prowadziłaś/eś wcześniej tryb życia. Im jesteś starsza/y i im mniej rozruszana/y, tym bardziej musisz na siebie uważać. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości – najpierw się zbadaj. Idź do lekarza, niech Ci zleci badania odpowiednie do Twojego wieku i kondycji. Dopiero z tą pewnością zacznij bieganie, ale też zawsze pamiętaj o zachowaniu zdrowego rozsądku – odpowiednio do Twojego wieku, wagi i kondycji.

Wiek nie ma znaczenia

Ja zaczęłam biegać po 30-tce, znam dziewczyny, które rozpoczęły w okolicach 40 urodzin. Mój sąsiad zaczął biegać kilka lat temu, gdy był dobrze po 60-tce. I ma już na koncie więcej półmaratonów, niż ja przez 13 lat przygody z bieganiem ;) Ograniczenia są tylko w Twojej głowie. Dzisiaj biegają wszyscy, więc nie myśl, że jesteś za stara/y, że nie wypada. Otóż wypada.

Zdrowy rozsądek

Zachowaj zdrowy rozsądek! Mam znajomych, którzy ledwo zaczęli biegać, to od razu uznali, że muszą biegać co drugi dzień po godzinę. To się oczywiście dobrze nie skończyło. Zaraz dopadły ich kontuzje i zarzucili bieganie. Teraz nie mogę ich namówić, bo bolą kolana, biodra itp. Nie popełnij tego błędu. Zacznij spokojnie. Zacznij nawet od jednego wyjścia w tygodniu na pół godziny. Już to odmieni Twoje życie, zobaczysz. Jeśli jesteś bardziej wysportowana/y, to oczywiście możesz zacząć od biegania 2 razy w tygodniu, ale nie szalej. Co tydzień wpisz sobie bieganie w plan działań i trzymaj się tego. Staraj się nie odpuszczać treningów – to najlepsza droga, żeby zacząć znajdować z tego radość.

Co po treningu

Może nie powinnam tego pisać, ale nie rozgrzewam się przed treningiem. Rozgrzewam się tylko przez startem w zawodach. Natomiast podczas normalnego treningu za rozgrzewkę uznaję pierwsze kilka-kilkanaście minut, gdy biegnę spokojnie. Za to porządnie się rozciągam po bieganiu. To bardzo ważne. Kiedyś tego nie doceniałam i nie robiłam, ale zauważyłam, że dzięki rozciąganiu zdecydowanie mniej bolą mnie mięśnie następnego dnia.

Cichy głosik?

Nie potrzebujesz specjalistycznego zegarka biegowego, jeśli dopiero zaczynasz bieganie. Wyznacz sobie „na oko” jakąś trasę, ewentualnie weź podstawowy zegarek pokazujący czas. Zaplanuj biegi trwające około 30 minut, niezbyt długie, niezbyt męczące. Nie ścigaj się. Na początku to nie ma żadnego znaczenia, jak szybko biegniesz. Ważne, by robić to regularnie i żeby odnajdywać w tym przyjemność.

Sheehan był amerykańskim biegaczem, kardiologiem, który rozpropagował bieganie w USA w latach 70-tych i 80-tych. Sam prezydent Clinton, również biegacz, powiedział o nim:

Pokazałeś nam, że biegamy najlepiej, gdy biegamy z prostą radością dzieci, a bieganie i ściganie się dają nam szansę, aby stać się tym, kim pragniemy być”.

Jeśli nie teraz to kiedy?

Powiedziałabym nawet, że 40-tka to najlepszy czas na rozpoczęcie biegania :))) Jesteśmy ciągle młodzi, dzieci mamy już dość odchowane, przemiana materii troszkę nam się psuje, a w pracy uzyskaliśmy jako-taką stabilność. Wolny czas możemy więc poświęcić na bieganie, nie martwiąc się, że zaniedbujemy rodzinę. Nasze nastolatki wręcz cieszą się, że w niedziele mama z tatą mają rano długie biegi, bo oni mogą sobie dłużej pospać ;)

Gdybyś mnie zapytał/a jak zacząć biegać w wieku 60 lat lub po 50 tce – odpowiedziałabym to samo, przy czym bardziej namawiałabym Cię na badania przed rozpoczęciem biegania. Więcej o tym, jak zacząć biegać od zera znajdziesz w tych artykułach:


Jak zacząć biegać?


Jak biegać, żeby schudnąć?