Zimą nie biegasz? Serio?

Wiele osób, nawet tych, które dość regularnie biegają – na zimę chowa buty do szafy i nie biega. Boją się, że będą chorować. Tymczasem nie trzeba się bać biegania zimą, ale trzeba się do niego lepiej przygotować. Bieganie zimą, jeśli dobrze zorganizowane, wręcz pomaga nam wzmocnić organizm. Każdy, kto ma dzieci, wie, że malucha musimy codziennie przewietrzyć, żeby się hartował. Również zimą. Dorośli mają takie same potrzeby. Przebywanie w suchych pomieszczeniach bardziej nam szkodzi, niż mała przebieżka. Szczególnie, jeśli się do niej dobrze przygotujemy. Oczywiście mówimy o bieganiu w zimie w Polsce.

Kiedy?

1. Zimą zdecydowanie najlepiej w dzień. Jest i cieplej, i bezpieczniej.

2. Początkującym nie polecam biegania, gdy jest poniżej -5 stopni. Niby można, ale po co? Twój organizm mógłby sobie jednak nie poradzić. Bardziej doświadczeni biegacze mają tę granicę przesuniętą i biegają nawet przy -10 stopniach, ale jeśli zaczynasz, to lepiej nie.

3. Odpuść sobie, jeśli jest przejmujący wiatr i niska odczuwalna temperatura.

Na co szczególnie uważać?

1. Głowa (czoło !!!)

Zimą nigdy nie biegaj bez czapki lub ciepłej opaski, która chroni Twoje czoło i zatoki przed przemarznięciem. Nie ściągaj jej w trakcie biegu – nawet, jeśli zrobi Ci się gorąco.

2. Gardło

Niektóre koszulki lub bluzy sportowe mają na szyję wyższą stójkę. Jeśli Ty tak nie masz, załóż na szyję komin, bufkę, w ostateczności cienką chustkę. W tym kontekście warto wspomnieć, że bardzo dobrze jest też oddychać nosem. Ale to jest bardzo trudne, ja na przykład nie potrafię…

3. Stopy

Uważaj, żeby nie przemoczyć stóp. Jeśli Ci się to zdarzy - wracaj do domu.

4. Dłonie

Załóż cienkie rękawiczki. Dłonie strasznie marzną na początku biegu.

5. Pęcherz

Najlepiej mieć podwójną albo i potrójną warstwę w tej okolicy. Szczególnie ważna sprawa dla dziewczyn. Nie zaniedbaj tego.

Więcej o ubieraniu i bieganiu zimą napisałam tutaj. Oczywiście wiele zależy od tego, jakim tempem biegasz, bo im wolniej, tym cieplej musisz się ubrać. Pamiętaj, że jak wyjdziesz na dwór – najpierw zrobi Ci się zimo. No tak to niestety jest, nie przestrasz się. Dopiero po chwili biegania się rozgrzejesz.

Co po bieganiu?

Rozciągnij się już w domu. Jak najszybciej ściągnij spocone rzeczy, napij się ciepłej herbaty i wykąp się, a potem ciepło ubierz, żeby ograniczyć straty ciepła. Weź coś gorącego do picia i jeśli możesz – siądź z książką pod kocem. To jest Twój czas.

Co oprócz rozsądnego biegania?

Z moją rodziną stosujemy wypróbowane tradycyjne patenty, żeby uniknąć przeziębienia: czosnek, cytryna, sok malinowy, miód, dużo napojów (herbatki ziołowe, woda). Na nas działa. Zimą nigdy nie pijemy żadnych gazowanych napojów.

Smog?

Sprawdź stan powietrza przed bieganiem. Nie wychodź, jeśli jest nieakceptowalny. Poczekaj, aż się poprawi.

Bieżnia mechaniczna?

Podobno da się biegać na bieżni mechanicznej. Mam koleżankę, która na bieżni przebiegła półmaraton (!!!). Ja jednak nie potrafię. Dla mnie to jest tortura, więc nie biegam na bieżni w ogóle. Ale to nie znaczy, że Tobie się nie spodoba. Spróbuj.

Planuj swoje biegi w zimie tak, jak planujesz inne życiowe aktywności. Dzieci mają plan lekcji, Ty masz w pracy plan spotkań lub działań i zrób sobie też plan biegania. Dzieci zimą chodzą do szkoły, potem na różne dodatkowe zaplanowane zajęcia – a Ty możesz biegać. Spróbuj z planerem marzysz.biegnij. Na pewno będzie łatwiej.